Posty oznaczone “Tirana”

Albania-Kruja

Albania-Kruja

Share Button

Kruja to albańskie miasto położone malowniczo na grzbiecie góry o tej samej nazwie, około 30 kilometrów od stolicy Tirany. Ta pierwsza historyczną stolicą kraju znajduje się na liście najczęściej odwiedzanych miejsc w Albanii. Większość odwiedzających je turystów przyjeżdża tu na jednodniową wycieczkę z Tirany lub Durres. Nazwa i znaczenie miasta są ściśle związane z 25-letnią działalnością bohatera narodowego Albanii – Skanderbega (Jerzego Kastrioty Skanderbega), który w piętnastym wieku uczynił Kruję bastionem oporu przeciwko Imperium Osmańskim.
Miasto jest widoczne z daleka, pierwszą rzeczą, którą rzuca się w oczy, są pozostałości średniowiecznej dawnej twierdzy (mapa Google: Zamek w Krui). Jego mury wyraźnie górują nad miastem, więc właściwie nie da się tam nie trafić. Zamek w Krui istniał zanim Skanderbeg ustanowił tu w XV wieku swoją siedzibę. W wyniku rebelii Skanderbega, wojska osmańskie trzykrotnie oblegały zamek: w 1450, 1466 i w 1467 roku. Wszystkie próby zakończyły się niepowodzeniem ze względu na mocno defensywną lokalizację twierdzy mieszczącą się na skalistym zboczu góry. Dopiero 12 lat po śmierci wodza w 1478 roku doszło do czwartego oblężenia Kruji, tym razem wojska osmańskie zwyciężyły i zdobyły zamek, tym samym udało im się przejąć kontrolę nad całą Albanią, która na ponad 400 lat zniknęła z mapy świata.
Do dziś z zamku Skanderbega niewiele zostało. Na teren warowni wchodzi się przez długą, bardzo dobrze zachowaną bramę. Wśród ruin w obrębie murów zamku stoi stara Wieża Zegarowa. W pobliżu wieży znajduje się Muzeum Narodowe „Gjergj Kastriot Skënderbeu” (mapa Google: Museo Nazionale Giorgio Kastriota Scanderbeg), warto dodać iż, w całej Albanii istnieje wiele muzeów i pomników postawionych na cześć tego wielkiego bohatera, jednak najważniejszym jest właśnie to w Krui. Muzeum zbudowano w 1982 roku w czasach reżimu Envera Hoxhy na pamiątkę albańskiego bohatera narodowego, 500 lat po jego śmierci – dodajmy bez poszanowania prawdy historycznej dotyczącej obiektu.
W muzeum znajdują się eksponaty związane z historią miasta i regionu, ale głównie poświęcone jest legendarnemu przywódcy i przedstawiają kronikę życia i jego osiągnięcia militarne. Wystawiona jest m.in. kopia hełmu Skanderbega, odtworzona na podstawie rycin średniowiecznych (oryginalny hełm z typową kozią głową używany przez Skanderbega znajduje się w Kunsthistorisches Museum w Wiedniu). W zbiorach znajduje się także oryginalny dzwon z 1462 roku, oprócz tego zobaczymy, głównie militaria, które zostały wydobyte z ziemi w czasie prac archeologicznych, obrazy, zbroje, dokumenty i wiele innych artefaktów. Oprócz zwiedzania, z murów muzeum mamy możliwość podziwiania wspaniałej panoramy na góry i okolicę.

 

Czy wiesz że… Kruja była pierwszą historyczną stolicą kraju. Nazwa miasta pochodzi od słowa krua, które oznacza „źródło”.

 

 

 


Któż to jest ten Skenderbeg?

 

Współczesny przedruk ryciny z 1584 roku znajdujący się w muzeum w Krui przedstawiający Skanderbega

Skanderbeg a właściwie Gjergj Kastrioti, w Polsce znany jako Jerzy Kastriota. Pochodził właśnie z tej części Albanii. Jest uznawany za niekwestionowanego i największego albańskiego bohatera narodowego, który w XV wieku, przez 25 lat (1443-1468), jako książę Albanii i Epiru, walczył przeciw imperium Osmanów w obronie ojczyzny i chrześcijaństwa. Dzięki wykazanej determinacji, inteligencji, mądrości i odwadze Skanderbeg utworzył niezależne państwo albańskie, które przetrwało aż do jego śmierci w 1468 roku. Jako swój znak w zmaganiach z potęgą osmańską przyjął czarnego dwugłowego orła, prawdopodobnie na wzór godła imperium bizantyjskiego, jako symbol siły, władzy i szlachetności. Jerzemu Kastriocie po raz pierwszy w historii Albanii udało się skutecznie przeciwstawić przeważającym siłom osmańskim oraz zjednoczyć wszystkie klany, plemiona i rody albańskie w walce przeciw wspólnemu wrogowi. Symbolem oporu Albańczyków pod komendą Skanderbega stała się położona wysoko w górach Kruja, pierwsza stolica Albanii, której wojska osmańskie nigdy nie zdobyły szturmem. Do dzisiaj jest ona dla Albańczyków tym, czym Gniezno dla Polaków, kolebką i symbolem państwowości.

źródło: Towarzystwo Polsko-Albańskie (www.towpolalb.pl)

 

 


Co jeszcze możemy zobaczyć na terenie zamku ?

 

Przed muzeum znajdują się pozostałości meczetu z czasów osmańskich i jego minaretu (mapa Google: Xhamia e Fatih Sulltan Mehmetit), nazwanego na cześć człowieka, który w końcu złamał opór zamku, sułtana Mehmeda Fatihuta. W południowej części twierdzy mieściła się wcześniej osada zamkowa. Obecnie mieszkają tam osoby prywatne. W to miejsce dojdziemy  labiryntem wąskich uliczek między domami, gdzie po drodze będziemy mijać mnóstwo wysokich murów, mostków, przejść itp.
Często pomijaną atrakcją w twierdzy Kruje jest „Teqe Dollme z Bektashi” (mapa Google: Santuario de Hajji Mustafa Baba). To mały meczet z 1789 roku należy do sufickiego zakonu Bektashi, gałąź islamu dla praktykujących Bektashi. My mieliśmy to szczęście, że było otwarte, oprowadził nas miejscowy Albańczyk opiekujący się tą świątynią. W jego wnętrzu i w ogrodach znajduje się kilka grobów dostojników Bektaschi. Przed drzwiami meczetu na świętym terenie stoi duże drzewo oliwne posadzone w dniu ślubu Skanderbega.
Na południowo-zachodnim krańcu zamku Kruja w pobliżu świątyni Dollme znajduje się średniowieczny Hammam (mapa Google: Hamami i Kalasë së Krujës), czyli łaźnia parowa, jest kolejnym ciekawy zabytkiem, który warto odwiedzić. Z łaźni korzystała elita miasta. W 1963 roku budynek został ogłoszony zabytkiem kultury pierwszego stopnia.

 

 

Około 100 metrów na południe od Muzeum Skanderbega, również w murach zamkowych mieści się Narodowe Muzeum Etnograficzne (mapa Google: Museo Etnografico di Croia) z wystawami tradycyjnego życia w Albanii. Powstało 20 listopada 1989 roku w starym orientalny budynku z XVIII wieku, służy jako przestrzeń wystawowa dla typowych albańskich artefaktów z XVII i XVIII wieku. Na parterze możemy zobaczyć m.in. tradycyjne narzędzia rolnicze, w tym kompletny młyn kamienny oraz pomieszczenie, w której znajduje się kuźnia, gdzie dokonywano obróbki żelaza dla potrzeb miasta. Kolejne pomieszczenie na parterze wykorzystywane było do obróbki ceramicznej, w której wyrabiano cegły, dachówki oraz przedmioty domowego użytku. W następnym dowiadujemy się, jak wytwarzano rakiję i wino.
Na pierwszym piętrze budynku jest pokój dla kobiet lub panny młodej, gdzie widać oryginalne skrzynie mieszczące posag, obrazy z XVII wieku oraz charakterystyczne dwa typy okien, z których te z gipsu służą do przepuszczania światła, a dolne z drewna – do przewietrzania. Na korytarzu łączącym pokoje zobaczymy tradycyjne ubrania pana młodego i panny młodej. Dalej przechodzimy do najciekawszego XVIII-wiecznego pokoju, pomieszczenia dla mężczyzn z pięknym bardzo ciekawym sufitem, wiszącą na ścianie bronią i kominkiem.
Kolejny pokój to łaźnia, jest w nim wanna na wodę oraz podgrzewany kominek z drugiej strony ściany, z jadalni. W górnej części jadalni widać balkon, jest tam także komin podgrzewający jednocześnie wodę i pokój. Obok znajduje się kuchnia, w której przedstawione są naczynia ceramiczne, z miedzi i drewna.

 

 

 

Czy wiesz że… Kruja jeszcze kilkanaście lat temu w czasach kiedy rządził dyktator i jeszcze trochę po nim, była jednym miejscem w Albanii, gdzie można było kupić jakiekolwiek pamiątki.

 

Tuż pod twierdzą i chyba od tego powinien zacząć ten opis, na drodze do zamku znajduje się słynny Bazar Orientalny (mapa Google: Pazari I Vjetër I Krujë), który w czasach swojej świetności widział ponad 200 kupców sprzedających swoje towary mieszkańcom i odwiedzającym zamek. Bazar prawie zniknął na początku XX wieku i został przywrócony do życia w czasach reżimu dyktatora. Obecnie ma tylko około 60 sklepów, które działają wyłącznie dla turystów. Pomimo niewielkich rozmiarów i tak jest jednym z najpopularniejszych miejsc turystycznych w kraju. Większość wycieczek, nawet gdy nie mają w planie zwiedzenia zamku, zazwyczaj oferują krótki postój w mieście tylko ze względu na zakupy. Bazar oferuje lokalne produkty, pięknie haftowane tradycyjne stroje, drewniane ozdoby, tradycyjne rzemiosło, pamiątki, antyki, biżuterię i setki innych drobiazgów. Wśród pamiątek nie brakuje popielniczek w kształcie bunkra, breloków z flagą albańską, a nawet kubków ze zdjęciem dyktatora Envera Hoxha. Trzeba również dodać, że nawet tu wkradła się wszechobecna komercja i niektóre towary pochodzą z Turcji i Chin, więc musimy uważać aby nie kupić tandety. Jeśli ktoś chce zobaczyć próbkę kultury osmańskiej w stylu albańskim to polecam odwiedzić to miejsce.

 

 


 

Albania-Tirana

Albania-Tirana

Share Button

Tirana jest nie tylko stolicą kraju i najbardziej zaludnionym miastem w Albanii, ale także najważniejszym politycznym i gospodarczym centrum kraju. Obecnie ludność szacowana jest na 800 000 osób i ciągle rośnie, a jeszcze prawie 100 lat temu było to dość małe miasteczko, które liczyło tylko kilka tysięcy mieszkańców. W ciągu ostatnich kilku lat w stolicy odnotowano istotne zmian w jego wyglądzie, jednak na pierwszy rzut oka miasto i tak może wydawać się nieciekawe.
Większość ludzi, z którymi rozmawiałem i którzy mieli okazję odwiedzić Tiranę, nie mieli najlepszej opinii o mieście. Twierdząc, że nie ma tu interesujących zabytków jak w innych stolicach europejskich i lista atrakcji w Tiranie jest raczej krótka, do tego te komunistyczne blokowisko i chaotyczna zabudowa. Cóż, szczerze mówiąc, ja ma trochę inne zdanie na ten temat, jeżeli pochodzimy tutaj trochę, porozmawiamy z miejscowymi ludzi, poczujemy klimat miasta to Tirana na pewno zaskarbi sobie naszą sympatię. Musimy zrozumieć, Tirana zresztą jak i cała Albania przechodzi przez proces odbudowy po czasach komunistycznych oraz kompletnej izolacji od reszty świata i to prawda, większość miasta pochodzi z czasów dyktatury komunistycznej i właśnie tak to wszystko wygląda; dużo betonu, zniszczone budynki, obrzeża miasta pełne nielegalnych budynków budowanych. Ale w ostatnich latach turystyka w Albanii kwitnie, miasto się zmienia, odnowiono tereny zielone, dodano place zabaw, przemalowano wiele brzydkich budynków, wybudowanych zostało wiele nowych w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Warto w tym miejscu dodać, iż pomysł przemalowania budynków to efekt decyzji wydanej w 2000 roku przez ówczesnego burmistrza Tirany, nie podobało mu się szarobure miasto więc postanowił je zmienić w kolorową stolicę, zlecił jak najszybsze przemalowanie fasad stołecznych bloków na różne kolory.
Wiadomym jest, że jeszcze pozostaje wiele do zrobienia, w myśl powiedzenia „Nie od razu Rzym zbudowano” i fajnie będzie TU jeszcze kiedyś wpaść, aby zobaczyć jak to wszystko się zmienia, mam nadzieję, że na jeszcze lepsze.

Trochę historii

Pierwsze udokumentowane dowody terenów dzisiejszej Tirany pochodzą z 1418 roku z pisma księdza katolickiego. W swoim opisie odnosi się do wiosek Wielkiej Tirany i Małej Tirany, która w tym czasie nigdy nie miała jakiegoś większego znaczenia i aż do końca średniowiecza nie była niczym więcej niż tylko małą wioską. W 1703 roku Tirana liczyła zaledwie około 4000 mieszkańców. W 1789 roku rozpoczęto budowę meczetu Ethem Beja, którą zakończono w 1821 roku. W tym samym roku Tirana miała już 12000 mieszkańców, a w 1838 roku liczyło już 38000 mieszkańców.
Za datę założenia Tirany uważa się rok 1614. Wtedy to Sulejman Pasza Bargjini postawił szereg budowli użyteczności publicznej. W XVII wieku miasto stało się ośrodkiem handlowym, ale tak naprawdę nigdy nie zyskało większego znaczenia gospodarczego, w porównaniu do nadmorskiego Durres i innych podobnych miast. W 1912 roku Albania uzyskała niepodległość, a po I wojnie światowej w lutym 1920 roku Tirana stała się jego stolicą. W ciągu następnych dwóch dekad miasto było pod wpływem i rozwijane przez włoskich architektów. Podczas II wojny światowej zostało zajęte przez Niemców i Włochów, zanim jego własna partia komunistyczna wyzwoliła kraj w 1944 roku. Wkrótce potem w mieście powstał komunistyczny rząd, na którego czele stanął Enver Hodża. W 1957 roku w mieście założono pierwszy w Albanii uniwersytet, wybudowano Pałac Kultury, Teatr, Bibliotekę Narodową, Akademię Nauk i Muzeum Historyczne. Na przełomie lat 80-tych i 90-tych przez miasto przetoczyła się fala gwałtownych demonstracji, które ostatecznie doprowadziły do załamania się komunistycznego reżimu w 1991 roku.

 

Ciekawostka: Niewielu zdaje sobie sprawę, ale w kraju wielkości województwa wielkopolskiego, w latach dyktatury Envera Hodży wybudowano około 700 tys. bunkrów. Większość z nich to małe kopulaste konstrukcje, które wystają do 2-3 metrów z powierzchni ziemi i mogą pomieścić do czterech osób.

 

 


Co warto zobaczyć w tętniącym życiem mieście?

 

Mozaika nad wejściem do budynku Narodowego Muzeum Historycznego

Choć Tirana nie ma tyle ciekawych miejsc jak np. Praga czy Budapeszt, niemniej jednak jest wiele interesujących rzeczy, które warto zobaczyć i zwykle jeden dzień wystarczy, by poznać najważniejsze atrakcje i zabytki. Warto jednak rozważyć nieco dłuższy pobyt, by odwiedzić i poznać miasto bliżej. Zwiedzanie najlepiej rozpocząć od serca Tirany, czyli Placu nazwanego na cześć bohatera narodowego Georga „Skënderbeu” Kastriota (mapa Google  Skanderbeg Square) na środku którego usytuowany jest oczywiście jego pomnik, postawiony w 1968 roku z okazji 500 rocznicy śmierci. Wokół placu znajduje się kilka ciekawych budynków: Meczet Ethem Bey, Wieża Zegarowa, Muzeum Narodowe, Pałac Kultury oraz Teatr Opery i Baletu.
Meczet Ethem Bey (mapa Google Xhamia Et’hem Bej) od placu oddalony jest około 200 metrów. Został wzniesiony w 1823 roku po 44 latach budowy przez Molla Bey, a ukończony przez jego wnuka Haxhi Et’hem Bey. Podczas gdy komuniści kontrolowali Albanię został zamknięty, ponownie otwarty w 1991 roku wbrew woli władz. Mimo to policja postanowiła nie interweniować, było to postrzegane jako znaczący kamień milowy na rzecz wolności wyznania w Albanii. Meczet można odwiedzać codziennie, zakaz dotyczy jedynie podczas nabożeństw.
Obok meczetu znajduje się kolejna atrakcja Wieża Zegarowa (mapa Google Kulla e Sahatit) została zbudowana w 1822 roku i cały czas pozostaje stałym symbolem miasta. Jednak nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że pierwotnie nie była tak wysoka. W 1928 roku miała miejsce pierwsza poważna przebudowa. Wieża została podniesiona do 35 metrów. Zegar, który można dziś zobaczyć, został zainstalowany po renowacji. Na szczyt wieży prowadzi 90 stopni. Wejście na szczyt wieży jest bezpłatne. Czynne w poniedziałek od 9.00 – 13.00 i czwartek od 9.00 – 13.00 i od 16.00 – 18.00.
Kolejny budynek mieszczący się przy placu, to Teatr Opery i Baletu (mapa Google Teatri i Operas dhe Baletit) największa scena teatralna w Albanii posiadająca status sceny narodowej przedstawiająca krajowe i międzynarodowe produkcje pieśni i tańca. Niestety nie ma możliwości zwiedzania.

Pomnik Matki Teresy przy Katedrze Św. Pawła

Naprzeciwko pomnika, po drugiej stronie placu znajduje się Narodowe Muzeum Historyczne (mapa Google Muzeu Historik Kombëtar) zostało otwarte dla publiczności 28 października 1981 roku. W muzeum zobaczymy jak bogata jest historia Albanii. Przedstawione są najważniejsze wydarzenia z życia i dziedzictwa Albanii od momentu jej powstania m.in: starożytność, średniowiecze, kultura Albanii, albański opór podczas II wojny światowej i wystawa na temat komunistycznego ludobójstwa. Nad frontowym wejściem znajduje się wspaniała mozaika zatytułowana „Albańczyk”. Otwarte jest codziennie, wstęp płatny.
Dwieście metrów od placu znajduje się kolejna pozostałość komunistyczna, którą warto odwiedzić, to przekształcony w muzeum bunkier o nazwie Bunk’Art 2 (mapa Google Bunk’Art 2). W profesjonalnie zaprojektowanych podziemnych pokojach pod Ministerstwem Spraw Wewnętrznych, można dowiedzieć się więcej o prześladowaniu opozycji przez komunistyczną tajną policję Sigurimi i służbę bezpieczeństwa. Całość została bardzo dobrze zaprojektowana i stanowi fascynującą podróż po wszystkich tych okropnościach jakie miały miejsce za czasów Enver Hodży. Wstęp jest płatny, zwiedzanie trwa około godziny. Inną budowlą przypominającą bunkier, którą trudno przeoczyć, a jest oddalona 10 minut drogi od Bunk’Art 2 to tzw. Piramida z Tirany (mapa Google Pyramid of Tirana) dawne Muzeum Envera Hodży. Zaprojektowała go córka dyktatora, jako grób po śmierci ojca. Ciało Hodży nigdy nie zostało tu złożone, lecz pochowane na dużym cmentarzu w Sharre na obrzeżach Tirany. Budowa piramidy trwała dwa lata. Według niektórych opisów był to najdroższy budynek, jaki kiedykolwiek zbudowano w Albanii. W centrum piramidy znajdowała się marmurowa statua byłego dyktatora. Na dużej scenie z widownią odbywały się uroczystości na wysokim szczeblu. Po obaleniu komuny piramida została przekształcona w Międzynarodowe Centrum Kultury. Później mieściły się w nim biura, bary i dyskoteka. W kolejnych latach przyszło bankructwo i jak wygląda teraz przekonacie się jak ją zobaczycie. Wielokrotnie pojawiały się propozycje dalszego jej wykorzystania, niektórzy chcą ja zostawić jako pomnik z tego okresu, podczas gdy inni chcą zburzyć.
Kolejny ciekawy budynek, który mijamy na trasie z placu Skanderbeg do Piramidy to Narodowa Galeria Sztuki w Tiranie (mapa Google Galeria Kombëtare e Arteve) została założona w 1954 roku. W latach 2009–2010 budynek został poddany gruntownej renowacji. Na pierwszym piętrze umieszczono stałą wystawę sztuki albańskiej z XIX i XX wieku, a także sztuki socrealistycznej. Na parterze są prezentowane wystawy czasowe, tam też znajduje się biblioteka. Warto również zatrzymać się na chwilę w Katedrze Św. Pawła (mapa Google Katedralja Katolike Shën Pali), która tak na marginesie również jest na trasie do piramidy, mieści się przy bulwarze Zhan D’Ark. Nie jest to jakiś stary zabytkowy budynek. Jest to raczej nowoczesna świątynia wybudowana w latach 2000-2001. We wnętrzu znajdują się witraże przedstawiające Matkę Teresę i papieża Jana Pawła II.
Na koniec została nam jeszcze rozrywka i odwiedzenie dzielnicy Blloku (mapa Google Blloku) to już zupełnie odmienny obraz miasta od pozostałych dzielnic mieszczących się w centrum. Jest to ekskluzywna i modna część Tirany, kiedyś była niedostępna dla zwykłych śmiertelników, dziś stał się najmodniejszą i najbardziej tętniącą życiem dzielnicą. Wypełniona butikami, sklepami, kawiarniami, restauracjami, modnymi barami i klubami nocnymi. Warto dodać, że właśnie w tej dzielnicy znajduje się niestety nie dostępna do zwiedzania rezydencja byłego dyktatora albańskiego Envera Hodży (mapa Google Enver Hoxha’s Former Residence).

To tylko niektóre, bardziej znane obiekty i miejsca które warto zobaczyć. Jak widać jest tego trochę i na jeden dzień wystarczy. Tirana i jej bliska okolica, jak wczytamy się w przewodniki oferuje naprawdę dużo więcej, ale nam już po prostu nie starczyło czasu, trzeba było jechać dalej.

 

 


Enver Hodża – „Hitler” Albanii

 

Kiedy zapytamy mieszkańców Tirany o postać Envera Hodży, reakcja jest zwykle taka sama: chwila konsternacji, zwieszona głowa i po chwili krótkie stwierdzenie: „Nie rozmawiajmy o nim, temat od dawna jest zamknięty”. Dla Albańczyków samo wymawianie nazwiska dyktatora jest powrotem do dramatu jaki wyrządził im człowiek, który uważał Breżniewa za nadmiernego „liberała”, zakazał wszelkiej religii w państwie i wybudował więcej bunkrów i schronów niż ma lub miała większość państw Europy razem wziętych.
Enver Hodża (Hoxha) chciał Albanii na wzór Chin Mao Zedonga, by tego dokonać zamienił swoich rodaków w posłuszne kukiełki sterowane przez milicje polityczną, a bardziej niepokornych wysłał do obozów tworzonych na podobny wzór co nazistowskie Niemcy. Hodża swoimi zbrodniami odebrał Albańczykom godność, o te godność musieli walczyć aż do początku lat 90-tych, jednak zbrodnie Hodży mimo upływu lat nie zostały zapomniane i pewnie prędko to się nie zmieni.

Źródło: www.obserwatormiedzynarodowy.pl . Obszerny artykuł można przeczytać tutaj

 


 

 

 


 

Albania – Durres

Albania – Durres

Share Button

Durres to drugie co do wielkości miasto Albanii i główny port kraju. Leży w środkowej jej części u wybrzeży Adriatyku, około 30 km na zachód od stolicy kraju – Tirany. Liczy sobie ponad trzy tysiące lat, zostało założone w VII wieku p.n.e. przez greckich kolonistów. W czasach Cesarstwa Rzymskiego miasto było ważnym szlakiem komunikacyjnym. Po podziale Cesarstwa Rzymskiego w 395 roku Dyrrachium (bo tak się w tedy nazywało) znalazło się w jego części wschodniej – Cesarstwie Bizantyńskim, stając się jednym z ważniejszych jego portów, łączących go z Europą Zachodnią.

Mural flagi Albanii w Durres przy uliczce „Doktor Margariti”

W kolejnych wiekach wielokrotnie najeżdżali je barbarzyńcy, miasto przechodziło z rąk do rąk, by w XIV wieku stać się największym miastem na ziemiach dzisiejszej Albanii, licząc ówcześnie 25 tys. mieszkańców. W latach 1392-1501 Durres (Dyrrachium) było częścią Republiki Weneckiej. Od 1466 roku kilkakrotnie było oblegane przez Turków osmańskich, którym ostatecznie udało się je podbić w 1501 roku włączając miasto do Imperium Osmańskiego. Pod panowaniem Osmańskim miasto było do 1913 roku. Po odzyskaniu niepodległości Durres zostało drugą stolicą Albanii – po mieście Vlora – i było nią do 11 lutego 1920 roku, kiedy to Kongres w Lushnja ustanowił nową stolicą miasto Tirana. Podczas I wojny światowej było okupowane najpierw przez wojska włoskie, a później austriackie. Za panowania króla Zogu I w latach 1928–1939 miasto przeżywało okres rozwoju. W 1939 roku miasto zostało zajęte przez faszystowskie Włochy, cała Albania stała się włoskim protektoratem. Po wojnie władze przejęli komuniści. Durrës straciło na znaczeniu handlowym ze względu na postępującą samoizolację kraju, do której przyczynił się panujący przez ponad 40 lat Enver Hodża.

Durres obecnie

Obecnie Durres to dynamicznie rozwijające się miasto, wciąż pełne ukrytych miejsc, w których można cieszyć się przyrodą i kulturą. Po upadku rządu komunistów wzrosła liczba turystów zagranicznych. Wiele ulic i parków zostało odbudowanych podczas boomu budowlanego na początku XXI wieku. W mieście znajduje się bardzo dużo miejsc archeologicznych, gdzie prowadzone są wykopaliska. Oprócz swojej wartości historycznej Durres jest również wspaniałym miejscem na odpoczynek ze względu na piaszczyste plaże, hotele, które w większości rozmieszczone są wzdłuż brzegu morza co jest niewątpliwie atutem. Lato w Durres rozpoczyna się w maju i trwa do połowy października. Średnia temperatura wody w morzu w okresie letnim wynosi 26 stopni Celsjusza. Północny odcinek przybrzeżny jest prawie nienaruszony i wciąż się buduje. Co ważniejsze, plaża w Durres jest największą i najpopularniejszą plażą w Albanii, ma ponad 10 km. Niektóre części plaży są publiczne, ale wiele jest prywatnych i należą do nadmorskich hoteli. Oczywiście odcinki publiczne są o wiele bardziej zatłoczone niż odcinki prywatne, jeśli jednak nie zatrzymamy się w jednym z tych hoteli przy morzu, nie ma problemu można po uiszczeniu opłaty korzystać z ich plaż i leżaków. Wzdłuż plaży jest przyjemny deptak, gdzie znajdują się sklepy, restauracje i bary z bardzo przystępnymi cenami jak na naszą polską kieszeń.

 

 

Czy wiesz że…Za czasów dyktatury Envera Hodży w latach w Albanii zbudowano ponad 800 000 bunkrów? Można je spotkać dosłownie wszędzie: na plaży, w ogródku, w centrach miast. W Durres w jednym z bunkrów mieści się restauracja „Bunkeri”. W sklepach z pamiątkami sprzedawane są miniaturki schronów, np. jako popielniczki. W Albanii trwa nawet akcja „Concrete Mushrooms” zachęcająca do wykorzystania schronów na hotele, domki i bary ze wspaniałymi widokami.

 

Na plaży w Durres

 

 

Komentarz

Spędziłem w Albanii 12 dni, bazę wypadową miałem w dzielnicy Golem miasta Durres, moje odczucia co do tego miejsca są mieszane – bieda obok luksusu. Jadąc tam wiedziałem czego mogę się spodziewać i nie będę tu narzekał, zawsze staram się pamiętać, że jestem tu tylko gościem i przyjechałem odpocząć, poznać ich kulturę, smaki itp. Albańczycy turystyki dopiero się uczą i jeszcze daleka droga przed nimi aby wszystko ogarnąć. Pamiętajmy, że to kraj w trakcie rozwoju po upadłym reżimie komunistycznym.
W hotelach i miejscach im przyległych pełna kultura i czystość, jednak wystarczy przejść parę metrów w miejsca „niczyje” – brud, pełno walających się śmieci, wieczorami przy głównej ulicy ludzie proszący o pieniądze. Zresztą to żadna nowość, widziałem takie obrazki w bardziej rozwiniętych krajach i uważam, że takie przypadki były, są i będą, więc nie ma się czemu za bardzo dziwić. Według mnie Albańczycy to bardzo mili, uśmiechnięci i uczynni ludzie mówię o tych, których spotkałem tam na miejscu, bo różne opinie słyszałem. Jedzenie albańskie przepyszne i tanie (jeszcze), ma dużo nawiązań do kuchni greckiej, włoskiej i tureckiej i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Wieczorem spacery raczej bezpieczne o ile nie zapuścisz się gdzieś w ciemne miejsca, albo rejony górskie. Nad morzem wieczorem przecudny widok zachodzącego słońca.
Czy wróciłbym od Albanii ? odpowiedź krótka – oczywiście, może nie do Durres tylko gdzieś indziej, bo staram się nie jeździć w to samo miejsce dwa razy.
To moja subiektywna opinia i wcale nie musisz się z nią zgadzać, polecam pojechać i zobaczyć, tym bardziej, że jeszcze nie wkradła się tam wszechobecna w innych krajach komercja.

 

 


Co warto zobaczyć

 

Swoją wycieczkę po Durres powinniśmy rozpocząć z Placu Wolności (Sheshi Liria ), dojdziemy do niego z dworca autobusowego kierując się na Bulwar Dyrrahium (Bulevardi Dyrrah ). Bulwar Dyrrahium to typowa „ulica handlowa” około 500 metrów, przy której po obu stronach znajdują się sklepy, bary, restauracje. Z Placu Wolności praktycznie dojdziemy do wszystkich ważniejszych miejsc w mieście. Już przy samym placu mamy do zwiedzenia Wielki Meczet Xhamia e re (Rruga Aleksander Goga, Durrës ). Został zbudowany w 1931 roku za panowania króla Ahmeta Zogu I na miejscu starszego meczetu z czasów osmańskich. W dniu otwarcia był to największy meczet w Albanii. Meczet został zamknięty i przekształcony w Pałac Młodzieży w 1967 roku za czasów dyktatury Enver Hodży. Ponownie został odbudowany przez stowarzyszenia arabskie w 1994 roku. Do budynku bez problemu można wejść, o ile nie odbywają się nabożeństwa, oczywiście zachowując ich obyczaje: zdjąć buty, kobiety zakładają chusty i wchodzą oddzielnym wejściem dla kobiet. Przy Placu znajduje się również budynek ratusza zbudowany na początku XX wieku, jego fasada jest obustronnie ozdobiona płaskorzeźbami, a po lewej stronie na górze znajduje się charakterystyczny zegar miejski. Na przeciwko ratusza, po drugiej stronie placu wolności usytuowany jest Teatru Miejski (Teatr Aleksandër Moisiu). Rozpoczął swoją działalność w 1953 roku. Swoją nazwę wziął od austriackiego aktora Aleksandra Moissiego, który był pochodzenia albańskiego. Nie ma w nim nic szczególnego, typowa konstrukcja z lat 50-tych XX wieku, warto jednak wspomnieć, bo zapewne będziemy się zastanawiać co to za budynek.

 

 

 

Czy wiesz że… Enver Hodża (1908-1985)  był dyktatorem najdłużej sprawującym władzę spośród wszystkich komunistycznych państw Europy? Władał Albanią przez przeszło 40 lat (od 1945 aż do śmierci). Jego polityka miała na celu całkowitą izolację kraju. Zlikwidował religię i przekształcił Albanię w państwo ateistyczne.

 

Najbardziej znaną i rozpoznawalną wśród miłośników starożytności atrakcją turystyczną w Durres jest Amfiteatr rzymskim cesarza Trajana (Amfiteatri Roman i Durrësit). Usytuowany na zboczu wzgórza pomiędzy betonowymi wieżowcami, a starymi uliczkami, w pobliżu murów miejskich i placu wolności. Amfiteatr jest jednym z dziesięciu największych i najważniejszych amfiteatrów tego rodzaju na Półwyspie Bałkańskim i jedyny w Albanii. Odkryto go stosunkowo niedawno bo w 1966 roku podczas budowy domów. Zbudowany został na początku II wieku p.n.e. i był jedną z największych budowli rzymskich w owym czasie w regionie. Arena, na której odbywały się spektakle gladiatorów i inne wydarzenia dla przyjemności cesarza i widzów, jest otoczona schodami, na których mogło przebywać około 15 000 do 20 000 widzów. Używany do przedstawień do IV wieku naszej ery. Gdy zakazano walk gladiatorów, miejscowa społeczność chrześcijańska przejęła amfiteatr w V wieku, tworząc pod trybunami kaplicę, o czym świadczą resztki malowideł i fresków naściennych. Obecnie obiekt znajduje się na liście zabytków Albanii i pełni funkcje muzealne (wejście płatne), w którym cały czas prowadzone są prace archeologiczne.
Kolejnym ciekawym miejscem, które warto zobaczyć, a nietrudno je dostrzec, ponieważ znajdują się w sąsiedztwie amfiteatru, to bizantyjskie mury miejskie wraz z Wenecką Wieżą (Durrës Castle), która była częścią bizantyjskiego zamku. Obwarowanie miasta zbudował cesarz Anastazjusz I (r. 491–518), w ten sposób uczynił miasto jednym z najbardziej ufortyfikowanych miast na Adriatyku. Starożytne mury zostały zniszczone podczas trzęsienia ziemi w 1273 roku, podobnie jak przylegający do nich rzymski amfiteatr i musiały zostać gruntownie przebudowane, czego dokonała Republika Wenecka, która warto w tym miejscu dodać, była w czasach średniowiecza oraz renesansu potęgą gospodarczo-handlową i rządził tą częścią świata. W pierwszej połowie XV wieku wieża została przebudowana i przybrała wygląd dzisiejszy, w środku obecnie znajduje się popularna restauracja, gdzie możemy napić się miejscowych trunków m.in. piwo Korca, lub koniak z winogron Skënderbeu (Skanderbeg).
Około 500 metrów od Placu Wolności znajduje się Prawosławna Katedra św. Pawła i św. Astiusa, którą również warto odwiedzić (Kisha Ortodokse e Shen Pavlit dhe Shen Astit Durres). Pochodzi już z czasów pokomunistycznych, tak jak niemal wszystkie świątynie religijne w tym kraju. Kamień węgielny został położony 1994 roku, a prace budowlane zakończono na początku 2002 roku. Dlaczego pod wezwaniem św.Pawła i św. Astiusa? Apostoł Paweł jest uznawany za pierwszego kaznodzieję religii chrześcijańskiej w starożytnej krainie – Illyricum (tereny obecnej Albanii). Natomiast św. Astius jest pierwszym męczennikiem chrześcijańskim, który zginął za wiarę na tych terenach za czasów cesarza Trajana.

 

 

 

Czy wiesz że… Podobnie jak w innych bałkańskich krajach, narodowym napojem alkoholowym jest dość mocna Rakija?

Opuszczając amfiteatr warto jeszcze zejść w dół i przespacerować się małą wąską uliczką „Doktor Margariti” (Rruga Dok Margariti) łączącą ulicę handlową właśnie z amfiteatrem. Zobaczymy tam dzieła 40 malarzy nie tylko z Albanii, ale i ze świata, którzy nadali zupełnie inny wygląd tej niepozornej uliczce. Droga rzuca się od razu w oczy, a to ze względu na kolorowe murale jakimi jest ozdobiona. Jest to projekt wykonany w 2014 roku, kiedy to w Durres odbywało się biennale sztuki, ochrzczone jako „Durres art”. Dziś niestety (2019 r.) niektóre murale są dość mocno zniszczone, jak to było nowe musiało to wyglądać naprawdę zjawiskowo.

 

 

Kierując się w kierunku morza od Wieży Weneckiej (ok. 200 m) dojdziemy do nadmorskiej promenady (Vollga Promenade), gdzie znajdują się restauracje, bary, kawiarenki i małe sklepiki. Stąd już około 600 metrów aleją Rruga Taulantia do kolejnego miejsca, które koniecznie trzeba odwiedzić będąc w Durres – Muzeum Archeologicznego (Muzeum Arkeologjik Durrës). Muzeum mieści się w nowym budynku. W swych zbiorach posiada bardzo dużo eksponatów m.in. wszelkiego rodzaju posągi, amfory, monety, ceramikę i pozostałości architektury. Najstarsze artefakty pochodzą z VI wieku p.n.e. Możemy obejrzeć przedmioty pochodzące z czasów iliryjskich, greckich, rzymskich, bizantyńskich, słowem ponad 2000 lat historii w jednym miejscu. Muzeum jest bardzo młode, powstało 2002 roku i cały czas się rozwija. Obecnie jest czynna wystawa tylko na parterze, ale i tak zobaczymy sporo eksponatów związanych ze starożytną historią miasta. Wejście do muzeum jest płatne ok 300 leków (2019 r.), kupiony bilet w muzeum upoważnia nas do wejścia również do amfiteatru. Czas zwiedzania to około 40 minut. Opisy eksponatów w języku angielskim. Jeżeli chodzi o robienie zdjęć w środku to teoretyczne nie wolno, ale jeśli się spytamy, czy można to przymykają oko, czego dowodem są zdjęcia poniżej.

 

 

 

Pozostało nam już tylko wspiąć się do góry by zobaczyć panoramę miasta, port i zatokę południowego wybrzeża z tarasu widokowego oraz idąc dalej letnią rezydencję albańskiej rodziny królewskiej króla Zoga I. Do punktu widokowego dojdziemy trzymając się starych murów miasta, trzeba dodać, że nie jest to dobrze oznakowana atrakcja turystyczna. Ja przyznam szczerze długo błądziłem zanim znalazłem to miejsce. Jeśli chcemy iść według nawigacji Google możemy nastawić – „Vila e Ahmet Zogut Durres „, dojdziemy do rezydencji, jeśli nie mamy to przy wejściu do amfiteatru przechodzimy przez bramę w murach, skręcamy w prawo do góry asfaltową drogą U góry idziemy wzdłuż wysadzanej drzewami drogi, mijając po drodze bunkry dojdziemy do w/w pałacu króla. Niestety obiekt jest mocno zdewastowany i nie jest udostępniony dla zwiedzających. Wracamy tą samą drogą w dół, do punku widokowego jest około 200 metrów, przy ostrym zakręcie w prawo, my idziemy prosto. Jeśli mamy nawigację możemy nastawić „Kaiser Bar Durres” od niego jest już jakieś 50 metrów prosto do platformy widokowej.

 

 


Informacje

 

  • Strona internetowa miasta Durres – www.durres.gov.al
  • Obywatele Unii Europejskiej mogą wjeżdżać do Albanii z dowodem osobistym
  • Albania to kraj tolerancyjny religijnie. Większość mieszkańców Durres to muzułmanie 70 proc., prawosławni 20 proc., katolicy 10 proc.
  • Główny dworzec autobusowy znajduje się przy ulicy Rruga Adria, w nawigacji wpisujemy „Durres Bus Terminal”. Z dworca dojedziemy praktycznie do wszystkich znanych i turystycznych miast i miejscowości bez większych problemów. Ceny biletów są bardzo tanie. Biletów nie kupujemy w kasach. Płacimy u kierowcy lub pomocnikowi kierowcy (tak jak u nas kiedyś konduktor).
  • Obowiązującą walutą jest LEK. 1 Euro to około 120-130 leków. W każdej większej miejscowości znajdziemy kantor lub bank. Ja osobiście wymieniałem w sklepie spożywczym.
  • Z Bankomatami w miastach oraz miejscach turystycznych nie ma problemu. Jeśli jedziemy już dalej poza miasto lub w góry trzeba mieć ze sobą gotówkę. W sklepach też nie wszędzie zapłacimy kartą.
  • Najpopularniejsze dania kuchni albańskiej to: byrek ( potrawy z ciasta francuskiego z nadzieniem mięsnym), qoftë (okrągłe, smażone kotleciki, czasami w zupie), fergesë ( ser z papryką i pomidorami), owoce morza.

 


 

Go Top